Rodzaje terminów

Egzegeza Koranu na przykładzie

2017.10.31 01:39 pothkan Egzegeza Koranu na przykładzie

Z niniejszym tematem nosiłem się już jakiś czas temu, a bezpośrednio "popchnęła" mnie dzisiejsza dyskusja w tym temacie.
Ostrzegam, wyszło mi srogie TL;DR. #nieumiećsięstreszczać
Disclaimer: ekspertem w sprawach islamu nie jestem. Coś tam jednak przeczytałem (raczej więcej niż mniej, nieskromnie mówiąc), wliczając oczywiście i sam Koran. A i napisać się zdarzyło. Dla jasności, gdyby ktoś nie wiedział - osobiście jestem agnostykiem, racjonalistą i socjalliberałem, o zasadniczo neutralnym usposobieniu wobec religii.
Skąd ów post? Otóż co rusz tu i ówdzie słyszę, że islam "coś tam", bo Koran "tak nakazuje". No, zatem zbadajmy czy i co nakazuje, na konkretnym przykładzie. Konkretnie - sprawa ubioru muzułmanek. Czemu akurat to? Po pierwsze dlatego, że to temat głośny i tzw. kontrowersyjny. Po drugie, bo jest na tyle "konkretny", że łatwo można pokazać rozbieżności. Po trzecie wreszcie, i chyba najważniejsze - bo zająłem się nim kiedyś (w ramach eseju na studiach), więc gros roboty mam już gotowe.
Podkreślam, że to jest tylko przykład. Podobnie niejednoznacznych kwestii w islamie jest cała masa. Jednoznacznych - niewiele, choć niektóre bardzo ważne (np. ścisły monoteizm).
Tytułem wprowadzenia, kilka koniecznych terminów nt. islamskiej jurysprudencji (temat szeroki jak rzeka, wiele solidnych prac na ten temat napisano; ja osobiście jako "bryk" w sprawach tej religii polecam Nie ma Boga prócz Allaha Rezy Aslana). Z góry przepraszam za konieczne uproszczenia. Muzułmańskie prawo religijne, czyli szariat, opiera się zasadniczo na dwóch podstawach - Koranie oraz tzw. sunnie. Koran jest traktowany jako słowo Boga, i jako takie niepodważalny (ale jak zobaczymy niżej, niekoniecznie jest to lektura jednoznaczna). Sunna natomiast obejmuje szeroko rozumiane nauczania Mahometa, przede wszystkim tzw. hadisy, czyli przypowieści o jego życiu. Hadisów owych jest ponad 30,000 (sic!), ale pogrupowane są w kilka zestawów, różniących się "siłą". Szariat, jako prawo boskie oparte głównie na Koranie, jest uznawany za "niepodważalny i niezmienny", ale (podkreślam świadomie) jego "ludzkie zrozumienie" (fiqh) już jak najbardziej podważane i zmieniane być może. Że to sprzeczne? Ano owszem. To jest religia, tego bez sprzeczności не разберешь.
Na podstawie ww. muzułmańscy uczeni (ulemowie) wydają zalecenia, czyli fatwy. Uczonych takowych było i jest wielu, i - tak, zgadliście - niekoniecznie są wobec siebie zgodni. Delikatnie mówiąc.
W konkretnych zaleceniach wobec danych czynności itd. używa się kilku (zasadniczo pięciu) ocen, tzw. ahkam, w kolejności od "najlepszej":
  • farḍ albo wājib (obowiązkowe)
  • mustaḥabb (zalecane)
  • mubāḥ (obojętne)
  • ḥalāl (dozwolone; termin zbiorczy obejmujący trzy ww., a czasem także makrūh)
  • makrūh (niezalecane)
  • ḥarām (zakazane, grzeszne)
Większość konkretnych sporów czy rozbieżności w interpretacji szariatu sprowadza się właśnie do przyjęcia takiej czy innej oceny spośród ww.
Przechodząc do sedna: zalecenia co do ubioru muzułmanek wyprowadza się zasadniczo z dwóch-trzech zapisów w Koranie (nad którymi się za chwilę zatrzymamy), pewnej liczby hadisów - a reszta to już tylko kontekst kulturowy (w pewnym stopniu zawarty w sunnie).
A propos kontekstu kulturowego, dla przypomnienia: korzenie zwyczaju noszenia nakryć głowy, zasłon przez kobiety "giną w pomrokach dziejów", ale generalnie należy się ich doszukiwać na starożytnym Bliskim Wschodzie, najpewniej w Persji, być może nawet Asyrii. Zapisy na ten temat pojawiają się także w Starym Testamencie (wg niektórych tłumaczeń, jest tam nawet w 1-2 miejscach mowa o zasłanianiu twarzy). Zarówno w starożytnej Europie, chrześcijaństwie, jak i judaiźmie istniał zwyczaj noszenia nakryć głowy czy skromnego ubioru przez kobiety, ale nie zasłaniania twarzy. Z wyjątkiem starożytnej Grecji w pewnym okresie (IV wiek p.n.e.), co być może było jednak efektem zwyczaju bądź mody sprowadzonej z Bliskiego Wschodu po podbojach Aleksandra Wielkiego, w ramach hellenistycznego synkretyzmu. Podsumowując - islam nie wynalazł zasłony (a Arabki ją nosiły przed Mahometem) - ale ją usankcjonował.
Przyjrzyjmy się zatem wspomnianemu zapisowi w Koranie. Mowa konkretnie o surze al-ʼAḥzāb 33:59 oraz an-Nur 24:31. Oryginalne brzmienie pominę, bo i tak koranicznego arabskiego tutaj nie znamy (?). We w miarę wiernym tłumaczeniu na angielski tzw. Sahih International (jedno z popularniejszych, a zarazem unikających komentarzy) ww. sury brzmią:
O Prophet, tell your wives and your daughters and the women of the believers to bring down over themselves [part] of their outer garments. That is more suitable that they will be known and not be abused. And ever is Allah Forgiving and Merciful.
And tell the believing women to reduce [some] of their vision and guard their private parts and not expose their adornment except that which [necessarily] appears thereof and to wrap [a portion of] their headcovers over their chests and not expose their adornment except to [tutaj długa lista osób uznawanych za tzw. mahram, notabene też trochę rozbieżna pomiędzy tłumaczeniami]. And let them not stamp their feet to make known what they conceal of their adornment. And turn to Allah in repentance, all of you, O believers, that you might succeed.
Kluczowy termin "outer garments" to w oryginale jalābībihinna (w mianowniku جلباب jilbab). Wg słowników języka arabskiego znaczy on okrycie wierzchnie, płaszcz. Współcześnie tym terminem określa się różne rodzaje ubiorów, zakrywające ciało i włosy, ale nie twarz czy ręce.
Polskie tłumaczenie Bielawskiego (1986) podaje dość podobnie, ale już brzmi trochę inaczej - autor świadomie czy nie, ale dodał kilka wyrazów:
O proroku! Powiedz swoim żonom i swoim córkom, i kobietom wierzących, aby się szczelnie zakrywały swoimi okryciami. To jest najodpowiedniejszy sposób, aby były poznawane, a nie były obrażane. A Bóg jest Przebaczający, Litościwy!
Powiedz wierzącym kobietom, żeby spuszczały skromnie swoje spojrzenia i strzegły swojej czystości; i żeby pokazywały jedynie te ozdoby, które są widoczne na zewnątrz; i żeby narzucały zasłony na piersi, i pokazywały swoje ozdoby jedynie [...]. I niech one nie stąpają tak, aby było wiadomo, jakie ukrywają ozdoby. Nawracajcie się wszyscy do Boga, o wy, wierzący! Być może, będziecie szczęśliwi!
Ale w starszym, i uznawanym za niezbyt dobre (zdaje się było pośrednio wykonane z przekładu na francuski), Murza-Buczackiego (1858), mamy znów do czynienia m.in. z explicit wzmianką nt. twarzy:
Proroku! Zaleć twoim małżonkom, córkom i małżonkom wiernych, iżby miały zasłony na twarzy; ona będzie znakiem ich cnoty, i hamulcem od rozmów publicznych. Bóg jest litościwy i miłosierny.
Zaleć niewiastom, aby spuszczały oczy, aby strzegły swej czystości, i tylko to ze swego ciała okazywały, co powinno być odkrytem. Niech zakrywają swe łona, a twarze swoje, mogą pokazywać tylko [...]. Niechaj swych stóp zbytecznie nie podnoszą, by nie odkrywać ukrytych ozdób swoich. O wierni! odwróćcie swe serca ku Bogu, iżbyście byli szczęśliwi!
To tyle, jeśli chodzi o polski. Angielskie przekłady, co nie dziwi bardzo liczne, przeważnie są mniej lub bardziej podobne do ww. Sahih. Ale istnieje też spora grupa takich, które opatrują tłumaczenie mniej lub bardziej jednoznacznym komentarzem. Oto kilka przykładów:
Haque (Indie Brytyjskie 1910):
O Prophet! Command your wives and your daughters and the women of the Muslims to cover their faces with a part of their cloaks; this is closer to their being recognised and not being harassed; and Allah is Oft Forgiving, Most Merciful. (It is incumbent upon women to cover themselves properly).
And command the Muslim women to keep their gaze low and to protect their chastity, and not to reveal their adornment except what is apparent, and to keep the cover wrapped over their bosoms; and not to reveal their adornment except to [...], and not to stamp their feet on the ground in order that their hidden adornment be known; and O Muslims, all of you turn in repentance together towards Allah, in the hope of attaining success. (It is incumbent upon women to cover themselves properly.)
al-Hilali & Mohsin Khan (1985) - popularne, gdyż to właśnie jest tzw. saudyjskie, często rozpowszechniane w ramach kierowanej z KSA "ewangelizacji", i znane m.in. z niesławnego komentarza o "patrzeniu jednym okiem":
O Prophet! Tell your wives and your daughters and the women of the believers to draw their cloaks (veils) all over their bodies [i.e. screen themselves completely except the eyes or one eye to see the way]. That will be better, that they should be known (as free respectable women) so as not to be annoyed. And Allah is Ever Forgiving, Most Merciful.
And tell the believing women to lower their gaze (from looking at forbidden things), and protect their private parts (from illegal sexual acts, etc.) and not to show off their adornment except only that which is apparent (like palms of hands or one eye or both eyes for necessity to see the way, or outer dress like veil, gloves, head-cover, apron, etc.), and to draw their veils all over Juyubihinna (i.e. their bodies, faces, necks and bosoms, etc.) and not to reveal their adornment except to [...]. And let them not stamp their feet so as to reveal what they hide of their adornment. And all of you beg Allah to forgive you all, O believers, that you may be successful.
Ali Ünal (2006) - Turek, kojarzony z ruchem Fethullaha Gülena; chyba jeden z najmocniej "obkomentowanych" przekładów:
O (most illustrious) Prophet! Tell your wives and your daughters, as well as the women (wives and daughters) of the believers, to draw over themselves some part of their outer garments (when outside their homes and when before men whom they are not forbidden to marry because of blood relation). [The verse means that women must cover their heads and upper parts of their bodies. The majority of scholars conclude that they must also cover their faces except the eyes. As understood from the Traditions, this was the practice during the Messenger, upon him be peace and blessings, and the Companions] This is better and more convenient for them to be recognized (and respected for their decency and decorum) and not harrassed. God is indeed All-Forgiving, All-Compassionate.
And tell the believing women that they (also) should restrain their gaze (from looking at the men whom it is lawful for them to marry, and from others’ private parts), and guard their private parts, and that they should not display their charms except that which is revealed of itself; and let them draw their veils over their bosoms, and (tell them) not to display their charms to any save [...]. Nor should they stamp their feet (i.e. act in such a manner as to) draw attention to their charms (and arouse the passion of men). And O believers, turn to God all together in repentance that you may attain true prosperity.
Wreszcie przykład przekładu opatrzonego szczegółowym komentarzem, ale bez "uskrajniania" zapisu: Moeinian (USA 2005). Notabene, widać odniesienie się do jednego z hadisów (o tym niżej):
O Prophet, tell your wives and daughters, as well as other believing women, that they should cover their face with their outer garment [say a scarf] until their front [a Muslim woman’s “uniform” completely covers her body, without showing the curvatures of the body. Only the palm of her hands and feet and the face from the front to chin may be visible.] It is expected that they will thus be recognized and respected. God is Forgiving [when it comes to the past practices] and merciful [to those who follow the Islamic laws from now on].
As for believing women, let them know that they should not stare at men. They should not reveal their private parts (any part except the face, palm of the hand and feet from the ankle down) and not to show off their adornments (except it is revealed unintentionally.) They should cover their chests with their veils and reveal their adornments only to the followings: [...]. Also, they should not strike their feet to reveal their adornments. All of you should ask for the Lord’s forgiveness so that you may succeed.
Zwolennicy nikabu dodatkowo wspomagają się surą al-ʼAḥzāb 33:53, wg Bielawskiego:
O wy, którzy wierzycie! Nie wchodźcie do domów Proroka na posiłek o niewłaściwej porze, jedynie wtedy, kiedy on wam na to pozwoli. Lecz kiedy jesteście zaproszeni, to wchodźcie. A kiedy spożyjecie posiłek, to się rozejdźcie, nie wdając się w poufałą rozmowę. To mogłoby sprawić przykrość Prorokowi i on wstydziłby się was. Lecz Bóg nie wstydzi się prawdy. A kiedy prosicie je o jakiś przedmiot, to proście je spoza zasłony. To jest przyzwoitsze - dla waszych serc i dla ich serc. Nie należy obrażać Posłańca Boga i nie wolno poślubiać jego byłych żon. Zaprawdę, to byłoby wobec Boga okropne!
Krytycy jednak zwracają uwagę na kontekst - otóż sura ta odnosi się do czasów pobytu w Medynie, gdzie dom Mahometa i jego rodziny służył zarazem jako pierwszy meczet i "gabinet" proroka, co oczywiście generowało duży ruch. Zasłona w tym znaczeniu najpewniej oznaczała po prostu kotarę, oddzielającą część prywatną domu od publicznej.
Jak widać, rozbieżności mamy już sporo - a to tylko dwa ajaty (akapity w surze). Odejmując wszelkie komentarze, można jednak uznać w omawianej sprawie uznać tylko tyle, że Koran nakazuje muzułmankom "się okrywać". Ale co konkretnie ma być zakryte, poza "piersiami" - nie mówi.
Konkrety natomiast pojawiają się w hadisach. Czyli niby fajnie, problem z głowy? A gdzie tam. Bo sęk w tym, że hadisy są... wzajemnie sprzeczne. Oto kilka najważniejszych odnoszących się do tematu kobiecego ubioru:
  • kilka razy, że żony Mahometa zakrywały twarze (= pośrednio że zasłanianie twarzy jest pożądane);
  • że Mahomet zakazał zasłaniania twarzy kobietom podczas pielgrzymki (ihram) (= bezpośrednio że w określonych okolicznościach jest zakazane);
  • że gdy Mahomet ogłosił surę 33:59 (zob. wyżej), słuchające kobiety zasłoniły twarze rąbkami swoich okryć (= pośrednio że jest pożądane lub obowiązkowe);
  • że w innym momencie zapytany o doprecyzowanie, odpowiedział iż "kobieta nie powinna pokazywać niczego poza", i wskazał na twarz oraz dłonie (= bezpośrednio że nie jest obowiązkowe);
Efekt? Zwolennicy i przeciwnicy nikabu starają się zignorować lub podważyć te hadisy, które im przeszkadzają, swoje fatwy wyprowadzając na podstawie Koranu (który jak już zauważyliśmy, jest mało klarowny w tej kwestii) oraz hadisów "pasujących".
W rezultacie można zauważyć kilka głównych interpretacji w sprawie kobiecego ubioru:
  • "liberalna": że wystarczy się ubierać skromnie, a hidżab nie jest obowiązkowy (o nikabie nie wspominając) - mniejszość, ale na Zachodzie dość duża, szczególnie w USA/Kanadzie;
  • "centrowa" (cudzysłów świadomy): że hidżab jest obowiązkowy, a nikab obojętny lub zalecany (w tym drugim wariancie argumentacja opiera się często na przedstawianiu żon Mahometa jako wzoru) - większość;
  • "purytańska" - że zarówno hidżab, jak i nikab są obowiązkowe - mniejszość, reprezentowana także przez takie esktremistyczne ruchy jak ISIS czy talibowie;
Warto tutaj jeszcze dodać, że zwolennicy/czki nikabu (którzy jednak wydają się częściej skłaniać w interpretacji mustahabb, niźli fard) mają tendencje do dziwacznego szczególarstwa w kontekście np. rękawiczek, zakrywania oczu (ww. przykład z wyśmiewanym nawet świecie arabskim komentarzu o jednym oku), czy kolorystyki ubioru.
Ufff... pozostawałoby się w tym miejscu zaśmiać, ile czasu potrafią muzułmanie poświęcić tak niby drobnej kwestii... gdyby nie to, że jak widać, w Europie jest ona traktowana równie, o ile nie bardziej obsesyjnie (niedawno Austria dołączyła do kilku krajów, gdzie wprowadzono zakaz nikabu). Ale to już inny temat.
Na koniec jeszcze, dla porządku warto wspomnieć o tym, co o tej kwestii sądzą muzułmanie (i muzułmanki) jako większa społeczność. Ta kwestia została zbadana kilka lat temu przez Pew Research (polecam wczytać się w całość). Zapytano respondentów w kilku państwach o to, jaki wariant ubioru muzułmanki jest ich zdaniem najlepszy. Dla uproszczenia, podaję niżej procenty zgrupowane pod kątem ww. interpretacji - bez nakrycia głowy; hidżab (twarz odsłonięta); nikab (z twarzą). Pomijam Liban, gdyż tamtejsze wyniki są wadliwe ze względu na liczną mniejszość chrześcijan. W ostatniej rubryce natomiast przepisuję odsetek odpowiedzi "tak" na ważne pytanie, czy to kobieta powinna dobrowolnie decydować o swoim ubiorze - bo zauważalne jest ciekawe zjawisko; otóż w Arabii Saudyjskiej, przy jednoczesnej bardzo wysokiej akceptacji nikabu, wysoka jest także aprobata dla dobrowolności (w stopniu porównywalnym z "liberalnymi" Tunezją czy Turcją, a wyraźnie wyższym od Pakistanu i Egiptu). Tutaj już zgaduję, ale można to tłumaczyć po prostu dużo lepszym stopniem edukacji (mały analfabetyzm, duży odsetek studentek).
Główny wniosek z poniższego badania jest natomiast oczywiście taki, że - co kraj, to inaczej.
Kraj bez nakrycia hidżab nikab wola?
Arabia Saudyjska 3 23 74 47
Egipt 4 85 10 14
Irak 3 86 12 27
Pakistan 2 63 35 22
Tunezja 15 83 3 56
Turcja 32 65 2 52
submitted by pothkan to Polska [link] [comments]